Przejdź do głównej treści

Zamyślnik

... odsłon

Cisza czekała na mnie dłużej niż wszystkie moje pytania.

Nie stała na końcu drogi. Była przy każdym kroku, lecz zagłuszałem ją własnym głosem.

Znała imię każdego mojego lęku, choć nigdy go nie wypowiedziała. Pamiętała wszystkie miejsca, z których odchodziłem, i wszystkie drzwi, których bałem się otworzyć.

To ona widziała, jak człowiek potrafi zgubić siebie pośród tłumu własnych słów.

Nie osądzała.

Była jak otwarte okno, przez które wieczność zagląda do ludzkiego serca.

Dopiero wtedy odkryłem, że milczenie nie jest końcem rozmowy.

Jest chwilą, w której pierwszy raz mówi prawda.

Bo słowa często rodzą się z pragnienia, aby zostać usłyszanym.

Cisza rodzi się z odwagi, aby usłyszeć.

I może dlatego Bóg zostawił jej tak wiele miejsca na ziemi.

Wie, że tam, gdzie człowiek przestaje mówić o sobie, zaczyna słyszeć Tego, który mówi od zawsze.