Przejdź do głównej treści

Zamyślnik

... odsłon

Nie powiem, że jestem silny.
Zbyt wiele razy milczałem, gdy serce wołało o ratunek.
Zbyt często udawałem spokój, choć w środku wszystko drżało.

Noszę w sobie miejsca niedokończone.
Rozmowy, których zabrakło.
Drogi, na które nie starczyło odwagi.

Czasem myślę, że człowiek całe życie uczy się jednego słowa:
„potrzebuję”.

Potrzebuję światła, gdy dzień gaśnie zbyt szybko.
Potrzebuję dłoni, która nie cofa się na widok moich pęknięć.
Potrzebuję ciszy, w której nie muszę niczego udowadniać.

Bo prawda jest prosta.
Nie gubi nas słabość.
Gubi nas dopiero ucieczka przed nią.

Dlatego już nie uciekam.
Zatrzymuję się.
Patrzę na swoje rany bez gniewu.

I odkrywam coś cichego:
że pragnienie nie jest wstydem,
lecz kierunkiem.

To ono każe iść dalej,
nawet gdy noc zdaje się nie mieć końca.
To ono zapala małe światło w środku,
które mówi: „jeszcze nie wszystko stracone”.

Szukam więc.
Nie wielkich odpowiedzi.
Nie pewności na zawsze.

Szukam obecności.
Jednego prawdziwego spojrzenia.
Słowa, które nie będzie ciężarem.

Jeśli mam być kruchy, niech tak będzie.
Kruchość przepuszcza światło.

A jeśli w drodze się zgubię,
niech samo szukanie stanie się moim domem.

OJCZE NASZ…

Tak zaczynam modlitwę,
a przecież nie zawsze czuję się synem.
Noszę w sobie wspomnienia, których nie potrafię całkiem zapomnieć.
Niektóre uczą wdzięczności.
Inne pokory.
A niektóre nadal czekają na uzdrowienie.

Pamiętam słowa, których nie powinienem był wypowiedzieć.
Pamiętam ludzi, których powinienem był kochać bardziej.
A jednak Jezus nauczył mnie mówić:
„Ojcze nasz”.
Nie „Ojcze mój”.
Ojciec nas wszystkich.
Także tych, którzy wracają późno.
Także tych, którzy jeszcze szukają drogi.

ŚWIĘĆ SIĘ IMIĘ TWOJE

Tak często nadajemy rzeczom miejsce, które należy do Ciebie.
Zachwycamy się tym, co przemija, a zapominamy o Tym, który trwa.
Niech Twoje Imię będzie wielkie najpierw we mnie.

PRZYJDŹ KRÓLESTWO TWOJE

Zmęczyły mnie królestwa ludzi.
Zmęczyły mnie także moje własne królestwa:
ambicji, lęku i pychy.
Przyjdź z pokojem, którego świat dać nie potrafi.

BĄDŹ WOLA TWOJA

Nie dlatego, że wszystko rozumiem.
Lecz dlatego, że coraz bardziej wiem, jak ograniczone jest moje spojrzenie.
Za wiele razy uznałem za dobro to, co później okazało się raną.
Ty widzisz dalej.

CHLEBA NASZEGO POWSZEDNIEGO DAJ NAM DZISIAJ

Człowiek głodny jest nie tylko jedzenia.
Głodny jest sensu, przebaczenia i miłości.
A jednak prosimy tylko o chleb na dziś.
Jakbyś chciał nauczyć nas zaufania dzień po dniu.

ODPUŚĆ NAM NASZE WINY

Są wspomnienia, które budzą się nocą.
Są słowa, których nie da się cofnąć.
Jeśli Ty nie przebaczysz, nikt nie uwolni człowieka od niego samego.
Ucz mnie także przebaczać innym.

NIE WÓDŹ NAS NA POKUSZENIE

Gdy przyjdzie godzina próby,
nie pozwól mi uwierzyć,
że bez Ciebie poradzę sobie sam.
Największe pokusy często wyglądają jak rozsądek bez miłości
i sukces bez miejsca dla Boga.

ALE NAS ZBAW ODE ZŁEGO

Od zła, które przychodzi z zewnątrz.
I od zła, które próbuje zamieszkać w sercu.
Od pychy, obojętności i chłodu duszy.
Dopóki człowiek szuka Boga, droga powrotu pozostaje otwarta.

BO TWOJE JEST KRÓLESTWO I POTĘGA, I CHWAŁA NA WIEKI

Dlatego historia świata nie kończy się na grobie.
Dlatego noc nie jest ostatnim słowem.
Ostatnie słowo należy do Boga.

OJCZE NASZ…

Gdy już nie będę miał niczego,
niech zostanie mi to jedno słowo:
Ojcze.

Bo jeśli naprawdę jesteś Ojcem,
to dom istnieje nawet wtedy,
gdy syn nie potrafi jeszcze odnaleźć do niego drogi.