Ziemia oddycha ciszą
jakby czekała na słowo
które wreszcie dotknie serca
Powietrze drży od modlitwy
a noc nie jest pusta
bo w jej wnętrzu dojrzewa światło
Człowiek idzie w ciemności
i pyta czy wiara to jeszcze jego droga
czy tylko echo dawnych dni
Ale właśnie w tym pytaniu
Bóg zapala knot gasnącej świecy
i mówi bez głosu „Jestem”
Wtedy serce milknie
nie z lęku lecz ze zdumienia
że tak niewiele trzeba
by uwierzyć jeszcze raz
Adwent jest chwilą
w której świat uczy się oddychać nadzieją
i nawet cisza staje się modlitwą