Przejdź do głównej treści

Zamyślnik

... odsłon

Nie spadł z nieba.
Nie był darem łatwego porządku.
Przyszedł jak rosa po nocy bólu,
jak ciepło, które rodzi się z wewnętrznego ognia.

Zrozumiałem, że pokój nie jest ucieczką.
Jest wejściem głębiej w samo serce burzy.
Tam, gdzie wiatr rozdziera i łzy nie mają sensu,
tam właśnie Ty mówisz: Jestem.

To nie świat się uspokoił,
to ja przestałem walczyć z jego kształtem.
Pozwoliłem, byś był Bogiem,
a nie obrazem, który chciałem zatrzymać.

I w tej chwili,
między jednym oddechem a drugim,
narodził się pokój,
którego nie można wytłumaczyć,
bo jest Tobą.