Przejdź do głównej treści

Zamyślnik

... odsłon

Boże, noc jest Twoim oddechem.
W niej ukrywasz ogień, którego nie widać.
Wszystko gaśnie, a jednak trwa,
jak żar pod popiołem, który czeka na Twój szept.

Ciemność drży od Twojej obecności,
choć wydaje się martwa.
Niebo milczy, a jednak w tym milczeniu
rodzi się słowo głębsze niż dźwięk.

Trwam, choć nic nie czuję.
Trwam, bo Twoje Nieobecne jest obecniejsze
niż jakiekolwiek światło.

To nie ja Cię szukam,
to Ty trzymasz mnie w swoim bezgłosie,
jak ziemia trzyma ziarno,
które musi umrzeć, by oddychać.