Przejdź do głównej treści

Zamyślnik

... odsłon

Niebo drży jak struna stwórczej pieśni,
chmury biegną w pośpiechu objawienia,
każda z nich niesie głos co w sercu dźwięczy,
każda pamięta pierwsze słowo cienia.

Światło igra z ich srebrem jak Duch w zaraniu,
tka im aureole, pali i koi,
a w głębi błękitu jak w świątynnym planie
spoczywa cisza, święty pokój.

Czuję jak niebo oddycha modlitwą,
jak z westchnień rodzi się kształt obietnicy,
jak wiatr, ten prorok bez imienia,
zwiastuje zmierzch i poranek w jednej chwili.

Oto wstaje burza, lecz nie z gniewu,
lecz z przebudzenia drzew i dusz uśpionych,
bo Bóg przechodzi w szacie z mgły i błysku,
a chmury to ślady Jego kroków.

Patrz jak pęka horyzont światła,
jak w deszczu płonie łaska i przysięga,
a my drobni dźwigamy spojrzenie
ku temu co trwa, choć wszystko odchodzi.

I wiem, gdy spłynie ostatnia kropla,
niebo otworzy się jak księga zwycięstwa,
a każda chmura stanie się słowem,
które Bóg wypowiada nad światem.