Przejdź do głównej treści

Zamyślnik

... odsłon

Świat jest cichy nie przez brak głosu,
lecz przez nadmiar naszych dźwięków.
Ziemia drży nie z zachwytu, lecz ze zmęczenia,
bo nawet ciszę próbujemy nagrać i sprzedać.

Ptak śpiewa, lecz ginie w szumie silnika,
dziecko płacze, ktoś ścisza powiadomienia.
Modlitwy mają mikrofony,
a serca tryb samolotowy.

Jakbyśmy bali się, że milczenie nas zdradzi,
że kto umie słuchać, ten już nie należy
do świata kliknięć i akordów powiadomień.

A jednak, gdy noc spada jak popiół
i echo miasta gubi się w kablu,
pojawia się coś, czego nie da się wytłumaczyć.
Nie dźwięk, nie szmer, nie słowo,
raczej drżenie, które pamięta początki świata.

Jakby Bóg, bardzo cicho,
oddychał pod rytmem naszych hałasów,
czekał, aż któryś z nas przestanie mówić
i usłyszy, że to ziemia
od wieków modli się ciszą.