Przejdź do głównej treści

Zamyślnik

... odsłon

Młodzi pragną starości,
jakby wierzyli, że mądrość rodzi się z siwych włosów.
Starzy tęsknią za młodością,
jakby zapomnieli, że ich krew kiedyś płonęła jak ogień.
Ci w połowie drogi stoją na rozstaju,
nie widzą, że czas już przechylił się w drugą stronę,
a oni wciąż grają, jakby to był dopiero początek.

Tak kręci się koło świata:
wszyscy chcą być kimś innym,
wszyscy szukają życia w cudzym wieku,
wszyscy mijają własne teraz,
jakby było pyłem,
jakby nic nie warte.

Ale Bóg nie patrzy na kalendarze.
Dla Niego jeden dzień jest jak tysiąc lat,
a tysiąc lat jak jeden dzień.
I mówi:
„Nie pytaj, czy jesteś młody czy stary.
Pytaj, czy jesteś mój.
Bo czas to tylko cień wieczności,
a życie twoje to chwila,
która ma się przemienić w światło bez końca”.

Dlatego obudź się teraz,
bo chwila twoja jest święta.
Nie odkładaj życia na jutro,
nie oglądaj się za wczoraj.
Stań w tym momencie –
tu bije twoje serce,
tu czeka twój Bóg,
tu zaczyna się wieczność.