Bóg jest jak ocean bez brzegu,
ciągle większy niż nasze spojrzenie,
ciągle głębszy niż nasze pytania,
ciągle bliższy niż oddech w piersi.
Jest ciszą, która obejmuje krzyk,
jest światłem, które nie zna zmierzchu,
jest ogniem, który płonie w sercu,
a nie spala lecz ożywia.
Bóg jest początkiem, którego nie pojmujemy,
jest końcem, którego się spodziewamy,
a w środku naszego życia
jest drogą, która nie gaśnie.
W Nim wszystko ma swoje imię,
w Nim każdy kamień i liść,
każda łza i każdy uśmiech,
znajduje sens i dom.
Bóg nie jest daleki,
jest w spojrzeniu dziecka,
w dłoni przyjaciela,
w samotności, która nagle staje się modlitwą.
A kiedy my zawodzimy,
On pozostaje wierny,
kiedy my gubimy się w ciemności,
On tli się w nas jak iskra,
której nie gasi noc.
Bóg jest miłością, której nie sposób zmierzyć,
jest wiecznością, która dotyka chwili,
jest Ojcem, który nas szuka,
i Synem, który nas dźwiga,
i Duchem, który nas napełnia.
Cały świat jest Jego pieśnią,
a my w tej pieśni jesteśmy nutami,
które tylko w Nim
stają się harmonią bez końca.