Przejdź do głównej treści

Zamyślnik

... odsłon

Ludzie, żywe echo Stwórcy,
drżenie Jego głosu w sercach,
tajemnica światła w ciele,
które pamięta proch, a pragnie nieba.

Nasze dłonie, kruche, poranione,
budują domy,
niosą chleb,
a czasem ranią,
czasem gaszą płomień w drugim sercu.

Nasze serca, rozbite struny,
grają melodię tęsknoty,
czasem fałszem,
czasem hymnem,
który porywa nas ku niebu.

Jesteśmy rzeką,
co płynie przez czas,
zbiera liście, kamienie,
odbija gwiazdy,
a jednak wciąż szuka ujścia,
wciąż pragnie morza.

Jesteśmy maską i prawdą,
śmiechem i łzą,
grzechem i modlitwą,
prochem i obietnicą.

A jednak, w tym wszystkim,
Bóg widzi w nas swój obraz:
iskrę, której nie gasi noc,
serce, które nawet w upadku
bije ku Niemu.