Przejdź do głównej treści

Zamyślnik

... odsłon

Jest więź, co nie ma imienia,
a jednak splata dłonie,
jak niewidzialny most nad rzeką,
którego deski utkane są z ciszy.

Jest płomień, co nie parzy,
a jednak ogrzewa w mrozie,
i świeci w sercu, choć noc
ciągnie się jak pustynia bez końca.

Jest pieśń, co rodzi się w gardle,
choć usta milczą;
jej nuty rozbrzmiewają w spojrzeniu,
w geście, w obecności.

Kto tego dotknie, wie –
że to dar cięższy od złota,
cenniejszy od oddechu,
a jednak kruchy jak szkło,
które Bóg chowa w dłoniach człowieka.