Przejdź do głównej treści

Zamyślnik

... odsłon

Budujemy domy większe niż serca.
Gromadzimy szafy pełne ubrań,
których nigdy nie założymy.
Zapełniamy spiżarnie,
choć głód czai się nie w brzuchu, lecz w duszy.

Kupujemy nowe,
bo stare przestaje pachnieć władzą.
Wymieniamy dobre na lepsze,
a „lepsze” na „najnowsze”.
A kiedy „najnowsze” się zestarzeje –
rzucamy je jak śmieć,
choć wciąż działa.

Ziemia jęczy pod naszym ciężarem.
Morza duszą się w plastiku,
dzieci pracują w kopalniach,
by nasze ekrany lśniły czystym światłem.

A my?
Liczymy, ważymy, chowamy, gromadzimy.
I wołamy: „Jeszcze! Jeszcze trochę!”
Jakby wieczność dało się kupić
kartą kredytową.

Ale gdy przyjdzie dzień –
wszystko zostanie tu.
I okaże się, że królestwo,
które budowaliśmy z rzeczy,
jest tylko prochem,
który przesypie się między palcami.