Przejdź do głównej treści

Zamyślnik

... odsłon

O pokolenie, które zna każdą plotkę, a nie zna Ewangelii.

Przewijasz obrazy szybciej, niż potrafisz się modlić.

Karmisz się hałasem, aż cisza staje się wrogiem.

Uciekasz od twarzy bliźniego w ekran, który odbija tylko ciebie.

Sprzedajesz prawdę za lajki.

Rozdajesz serca jak drobne, a duszę chowasz do kieszeni.

Bóg stoi w drzwiach twojego domu,

a ty pytasz, czy ma potwierdzenie rezerwacji.

Śmiejesz się z proroków, bo mówią o wieczności,

a twoje królestwo trwa tylko do końca baterii.

Miłość zamieniłeś w hasło reklamowe,

a wiarę w przycisk „subskrybuj”.

O ślepe miasto, świecące neonami, a gubiące drogę.

Czy poznasz swój dzień nawiedzenia?

Czy otworzysz oczy, zanim światło stanie się sądem?

Ale mówię ci – nie wszystko jeszcze zgasło.

Twoje imię jest zapisane głębiej niż w sieci,

twoje serce bije mocniej niż sygnał w kablach.

Cisza, której się boisz, potrafi uleczyć.

Modlitwa, którą porzuciłeś, czeka, aby być szeptem przyjaciela.

Miłość, którą zdradziłeś, wciąż stoi u twoich drzwi.

Nie jesteś skazany na pustkę –

są ręce, które nie szukają lajków, ale ciebie.

Są oczy, które nie gasną, choć bateria umiera.

Są słowa, które nie przemijają, choć przewiniesz cały świat.

Wróć, zanim skończy się noc.

Podnieś wzrok znad ekranu,

a zobaczysz twarz, która nie potrzebuje filtra.

Dotknij ciszy, a znajdziesz w niej Boga.

Uwierz w Miłość, a nie w reklamę.

Uwierz w Życie, które nie zna końca baterii.