O ty, co znasz każdy skrót klawiatury,
a nie znasz imienia sąsiada.
Palce masz szybkie jak błysk,
serce – ciężkie jak kamień.
Karmisz się obrazami,
a głodujesz na prawdzie.
Uśmiechasz się emotikonem,
a milczysz, gdy brat mówi: „Potrzebuję cię”.
Światło ekranu oślepia cię,
blask Tego, który stworzył światło – nie.
Oczy masz otwarte,
lecz nie czuwające.
Krzyż nosisz na szyi,
nie na ramionach.
Mówisz: „Wierzę”,
ale nie wiesz komu.
O pokolenie ekranów,
czy poznasz dzień, gdy ekran zgaśnie,
i zostanie tylko twarz,
od której uciekałeś?