Przejdź do głównej treści

Zamyślnik

... odsłon

Siewca wyszedł – ręką szeroką, szczodrą,
rzucał ziarna jak gwiazdy w noc.

Jedno spadło na drogę –
ptaki szybkie, czarne, wydziobały głód.

Drugie padło na skałę –
wzeszło w słońcu, lecz korzeń – płytki,
ogień spalił, nic nie zostało.

Trzecie wpadło w ciernie –
ciernie urosły, oplotły, zdławiły.
Kwitło chwilę – lecz głos chwastów zagłuszył.

A inne – w ziemię dobrą,
ciszę głęboką, urodzajną.
Ziarno pękło – i życie wybuchło.
Sto za jedno, tysiąc za setkę,
żniwo jak morze falujące w słońcu.

Kto ma uszy – niech słucha.
Ziarno jest Słowem.
Ziemia jest sercem.
Owoc – twoim życiem.