Przejdź do głównej treści

Zamyślnik

... odsłon

Tron błyszczy – złoto, miecz, potęga.
Ołtarz płonie – ofiara, cisza, łaska.
Dwa ognie – inne źródła, inne płomienie.
Blisko są – lecz nie wolno ich zlać.

Gdy tron podnosi się nad ołtarz,
modlitwa staje się rozkazem,
a imię Boga – pieczęcią władcy.
I wiara kruszy się w rękach tyranów.

Gdy ołtarz pragnie być tronem,
łaska zamienia się w prawo,
słowo modlitwy – w dekret,
a serca gasną w politycznej mowie.

Chrystus ostrzegł: „Oddajcie – Cezarowi, co jego;
Bogu – co Jego”.
Bo kto pomyli, ten zgubi drogę.
Kto pomiesza, ten straci i tron, i ołtarz.

Słuchaj – ludzie!
Nie wszystko, co mówi władza, jest święte.
Nie wszystko, co w świątyni, jest z nieba.
Badaj – rozeznawaj – czuwaj.

Tron ma swoje granice.
Ołtarz ma swoje niebo.
A ponad nimi – Ten, co sądzi,
który nie da z siebie szydzić.
Jego imienia nie wolno używać
do władzy nad człowiekiem.

To jest ostrzeżenie.
Tron – niech będzie ziemią.
Ołtarz – niech pozostanie niebem.
Bo jeśli je zlejesz –
ogień pochłonie wszystko.