Przejdź do głównej treści

Zamyślnik

... odsłon

Dlaczego cierpienie nie milknie?
Dlaczego modlitwa tonie w ciszy?
Dlaczego niewinny płacze,
a winny śmieje się w twarz?

Ile razy można wołać:
„Panie, czemu śpisz?”
Ile razy serce ma krwawić,
nie widząc śladu Twej dłoni?

Pytania – jak deszcz,
spadają bez końca.
Uderzają w ziemię,
i rozpryskują się w błoto.

A odpowiedzi – brak.
Jest cisza, co pali serce.
Jest echo, co wraca do wnętrza.
Jest Krzyż – niemy znak,
który nie tłumaczy,
a jednak objawia.

Bo może nie każda rana
ma być zagojona dziś.
Może pytanie
samo jest modlitwą.
Może milczenie Boga
jest wezwaniem, by wierzyć,
gdy nic nie widać.